Nigdy nie zawadzi zapytać o coś, co w sferze usług wydawniczych wydaje się niejasne. Zawsze chętnie odpowiadamy na pytania stałych i przyszłych klientów.

1
Pytanie: Ponieważ nie do końca orientuję się w sprawach redakcyjnych, czy może mi Pani wyjaśnić, na czym dokładnie polega redakcja tekstu? Czy jest to szlifowanie, poprawki stylistyczne, dbałość o jednolitość tekstu?

Odpowiedź: To, co redaktor zrobi z tekstem, zależy od tego, jak dany tekst wygląda (czy jest kiepski, czy dobry, w przybliżeniu mówiąc) oraz od tego, czego sobie życzy zleceniodawca. W najskromniejszym wariancie redaktor dba o poprawność językową (gramatyka, ortografia, interpunkcja) tekstu i poprawia ewentualne potknięcia stylistyczne albo tylko wykazuje je zleceniodawcy. Nie każdy autor chce, żeby mu zmieniać styl i redaktor powinien to uszanować. Zdarzają się jednak teksty, np. fatalne tłumaczenia, które redaktor musi tworzyć prawie od nowa, ponieważ napisane są zupełnie nie po polsku, np. z naleciałościami angielskiej składni. Do stopnia wymaganej ingerencji redaktorskiej powinno być dostosowane wynagrodzenie redaktora.

2
Pytanie: Czy wykonują Państwo również projekt graficzny okładki? Jeśli tak, jaki jest koszt?

Odpowiedź: Okładki projektuje współpracujący z nami profesjonalny grafik. Cena zależy od stopnia skomplikowania projektu, czyli od życzeń zleceniodawcy. Najtańszy projekt kosztuje ok. 150 zł.

3
Pytanie: Czy skład komputerowy to nie to samo, co przygotowanie książki do druku? Dlaczego Państwo to rozróżniacie?

Odpowiedź: Przygotowując materiał do druku w drukarni, oprócz składu komputerowego trzeba też wziąć pod uwagę cenę wykonania układu graficznego (od 0 do 100 zł; zero za najprostszy układ, wówczas cena jego wykonania wchodzi w stawkę składu komputerowego), koszt wydruków na potrzeby redakcyjne (w cenie 5 - 10 gr za stronę książkową wydruku jednokolorowego) oraz weryfikację redakcyjną (ostateczne sprawdzenie złamanego i skorygowanego materiału - od 30 do 75 zł za całą książkę, zależnie od stopnia skomplikowania układu graficznego). Wielu klientów zleca nam sam skład, a wydruki i weryfikację organizuje we własnym zakresie.